Analiza Linków
Konkurencji
Nie musisz zgadywać, co robić, by być pierwszym w Google. Twoja konkurencja zostawia ślady. Wystarczy je znaleźć i wykorzystać. To inżynieria wsteczna w najczystszej postaci.
Jeśli Twój rywal jest w TOP3, to znaczy, że Google lubi jego profil linków.
Zamiast szukać miejsc na linki po omacku, możesz przeanalizować, skąd czerpią moc liderzy branży. Jeśli prestiżowy portal linkuje do nich, istnieje duża szansa, że zalinkuje również do Ciebie – pod warunkiem, że dostarczysz odpowiednią wartość.
Analiza konkurencji to nie tylko kopiowanie. To sposób na odkrycie niszowych blogów, lokalnych katalogów i forów dyskusyjnych, o których istnieniu mogłeś nie mieć pojęcia.
Czym prześwietlić rywala?
Do analizy potrzebujesz specjalistycznych narzędzi analitycznych (zewnętrznych).
Ahrefs
Potężny kombajn SEO. Jego funkcja "Link Intersect" pozwala sprawdzić, kto linkuje do trzech Twoich konkurentów, ale jeszcze nie do Ciebie. To gotowa lista celów.
Semrush
Świetny do analizy "Backlink Gap". Pokazuje nie tylko skąd konkurencja ma linki, ale też jakich anchor tekstów używa, co pozwala zrozumieć ich strategię słów kluczowych.
Majestic
Specjalista od "Trust Flow" i "Citation Flow". Pozwala ocenić jakość i tematyczność linków konkurencji, oddzielając ziarno od plew (spamu).
Link Intersect
Złoty środek
Największą wartość mają te domeny, które linkują do kilku Twoich konkurentów jednocześnie, ale nie do Ciebie.
Dlaczego? Bo to oznacza, że ta strona (np. blog branżowy) jest otwarta na współpracę z różnymi firmami w Twojej niszy. Nie mają wyłączności z jednym partnerem.
To właśnie te miejsca powinny znaleźć się na szczycie Twojej listy celów link buildingowych.
Nie kopiuj śmieci
Twoja konkurencja też popełnia błędy. Nie powielaj ich.
✕ Odrzuć te linki
- • Strony w obcych językach (chiński, rosyjski), jeśli działasz lokalnie.
- • Farmy linków i strony hazardowe/pornograficzne.
- • Katalogi, które wyglądają jakby nikt ich nie moderował od 2005 roku.
✓ Wybierz te perełki
- • Blogi tematyczne, które publikują aktualne treści.
- • Lokalne portale informacyjne i serwisy ogłoszeniowe.
- • Fora dyskusyjne, na których toczą się żywe rozmowy (nie tylko spam).
Ich pech,
Twój zysk
Konkurencja też popełnia błędy. Zmieniają adresy URL, usuwają stare artykuły lub zamykają całe działy. W efekcie, w internecie zostają setki linków prowadzących donikąd (Błąd 404).
To Twoja szansa na tzw. Broken Link Building. Znajdź wygasłe podstrony rywala, które wciąż mają dużo linków przychodzących. Stwórz u siebie lepszą wersję tej treści.
Dlaczego to działa?
Pisząc do właściciela strony linkującej: "Hej, linkujesz do nieistniejącego artykułu X, a ja mam aktualny poradnik na ten temat", robisz mu przysługę. Naprawiasz jego stronę, więc chętniej podmieni link na Twój.
Nie tylko GDZIE,
ale JAK
Analizując konkurencję, nie patrz tylko na to, z jakich stron mają linki. Zwróć uwagę na ich Anchor Text (tekst zakotwiczenia). To on mówi Google, na jakie frazy strona ma być widoczna.
Jeśli Twój rywal jest na 1. miejscu, prawdopodobnie ma bardzo zdrowy, naturalny profil linków. Zauważysz, że większość odnośników to nazwa jego firmy lub goły adres URL, a tylko niewielka część to frazy sprzedażowe ("tanie laptopy").
Złota zasada inżynierii wstecznej:
Kopiuj miejsca (domeny), ale naśladuj proporcje. Jeśli skopiujesz linki konkurencji, ale wszędzie wpiszesz agresywne słowa kluczowe, zamiast awansu możesz dostać filtr za over-optimization (przeoptymalizowanie).
Masz Plan?
Zacznij Linkować
Wiesz już, co robi konkurencja. Teraz wykorzystaj tę wiedzę. Wprowadź odkryte słowa kluczowe do panelu SAMLINK i zacznij budować przewagę w Google. Prosto, szybko i skutecznie.
Rejestracja jest darmowa i zajmuje 60 sekund